Relacja z Rallye Berounka Revival 2025
25–26.10.2025
Tym razem z Maćkiem Drążczykiem na starcie w Radotinie stanęliśmy w Suzuki Swift GTI z 1986 roku. Jesienna edycja praskiego rajdu organizowana przez Ed Paterę wraz z niezawodną ekipą jest krótsza (2 dni) i w teorii krajowa. Ale od kilkunastu lat regularnie stajemy także na jej starcie.
Dojazdówki – przepiękne, w jesiennej odsłonie, tym razem zwiedzaliśmy południe Czech. Próby sportowe w większości na luźnej nawierzchni, szybkie dojazdówki oraz próba na kart arenie w Písku – ciężki temat jeśli chodzi o wybór właściwych opon, bo trzeba wybrać jeden komplet na wszystko, a zmiany przed próbami są praktycznie nierealne. Wybraliśmy to, co mieliśmy, czyli semi slicka – i okazał się to dobry wybór.
Super na kart arenie, zadziwiająco niezłe na suchym torze rallycrossowym w Sedlčanach, dostateczne na kamieniołomach, słabo na próbie Parking (mokra trawa).
Ale po kolei:
⸻
Dzień 1 – sobota
Start – i od początku coś nie idzie. Na pierwszej próbie (kamieniołom) wypadamy z drogi. Minimalna prędkość, pojazd bez uszkodzeń, wracamy do gry ze stratą ok. 10 sek. Miejsce mega śliskie – kilkadziesiąt załóg w tym miejscu opuszcza drogę!
Dalej też nie najlepiej, bo łapiemy spóźnienie. Moja słaba znajomość czeskiego powoduje, że nie zrozumiałem na odprawie, jak interpretować poprawki w roadbooku.
Kart arena – tu upatrujemy szansy na fajny czas. Niestety awaria: spada linka gazu. Usterkę szybko usunęliśmy i bez problemu ruszyliśmy w kierunku kolejnej próby, ale tej konkretnej nie kończymy – dostajemy „taryfę”.
Czujemy, że to raczej koniec walki o podium w klasie, ale jedziemy swoje. Kolejny przejazd kart areny i… wykręcamy 6. czas w generalce.
Odcinki bardziej dziurawe i śliskie przy zmiennej pogodzie – jak zwykle jedziemy tak szybko, jak pozwalają opony (semi slick) i z tyłu głowy mamy myśl, że musimy wrócić na kołach do Olsztyna.
Etap kończymy w malowniczej Starej Živohošti, w klimatycznym ośrodku wczasowym (wczesny Husák), gdzie wieczorem wszyscy zawodnicy spotykają się na knedliki z gulaszem. Jakie jest nasze zaskoczenie, gdy okazuje się, że… nie łapiemy kar za radar, a równa jazda na próbach pozwala zająć 2. miejsce w klasie 9!
Przewaga nad 3. miejscem – 2 pkt, czyli 2 sekundy na próbach.
⸻
Dzień 2 – niedziela
Plan na drugi dzień jest prosty: pełne skupienie na dojazdówkach i w miarę możliwości przyspieszenie na dwóch ostatnich próbach na torze rallycrossowym w Sedlčanach.
Pierwszy przejazd zaczynamy przy pierwszych kroplach deszczu, ale jeszcze na semi slicku jest przyczepnie – wykręcamy pierwszy czas w klasie i mocno odjeżdżamy ekipie ze Skody, która była tuż za nami. Pogoda nam tu pomogła.
Drugi przejazd odwrotnie – jedziemy po mokrym, a tor z każdą minutą przesycha. Kolejne załogi jadą już szybciej. Śledzimy wyniki online – wszystko wskazuje, że umacniamy 2. miejsce w klasie.
Bardzo uważaliśmy na dojazdówkach, więc za radary nie powinno być żadnych kar.
Czekamy na oficjalne wyniki przy knedliku. I nagle niespodzianka: spadamy na 3. miejsce. Przy naszych nazwiskach widnieje dopisana kara TRC – za niezatrzymanie się na STOP-ie. A właściwie: „prawie” zatrzymanie – toczenie się 2–3 km/h.
I właśnie w tym tkwi cały urok czeskiej imprezy. Tutaj o wyniku nie decyduje najszybsze auto, perfekcyjnie dobrane opony czy zaplecze serwisowe zmieniające koła przed każdą próbą. Najważniejsze są: konsekwentne przestrzeganie przepisów, bezbłędna nawigacja, równa jazda, niezawodne auto i chłodna głowa. I pokora.
To jest w tym rajdzie najbardziej budujące. Można pojechać praktycznie każdym autem sprzed 1995 roku, bawić się przez 2–3 dni i rywalizować ze znacznie mocniejszymi samochodami. Jadąc czysto, można wziąć podium w klasie.
I to jest absolutnie genialna koncepcja tej imprezy. Ścigać może się każdy, budżet minimalny, zero zadęcia.
Tylko czysta jazda i dobra zabawa.
Nawet dobór hoteli jest pragmatyczny – tanio, prosto, skutecznie. Wpisowe? Jak większy trackday w Polsce.
Ten brak zadęcia, atmosfera, brak kompleksów i genialne dojazdówki sprawiają, że od kilkunastu lat jeżdżę tu z największą przyjemnością. Nie znalazłem podobnej imprezy ani w Polsce, ani za granicą.
To impreza z absolutnie najlepszym klimatem.
⸻
Wyniki Polaków – Rallye Berounka Revival 2025:
Klasa 9
Adam Dowgird – Maciej Drążczyk, Suzuki Swift GTI – 3. miejsce
Klasa 10
Grzegorz Gęsik – Rado Radostny, Toyota Corolla – 4. miejsce
Klasa 11
Janusz Suś – Marek Jarosz, BMW 318is – 3. miejsce
Klasa 3
Wojciech Madej – Tomasz Rybka, VW Golf II – 6. miejsce
No results available
No results available
Nasze aplikacje w twoim telefonie