Wraz ze spadkiem temperatur, Kimchi mniej chętnie zapalało, co sprowadziło konieczność kolejnego pit stopu i zajrzenia do świec żarowych, ale nie tylko.
Jak mogłem się słusznie spodziewać, do świec nikt nigdy nie zaglądał i siedziały w głowicy od nowości. Szkopuł w tym, że skoro tak, to zachodziła obawa o możliwość ich wykręcenia. Wiadomo, świece żarowe są raczej cienkie z utrudnionym dostępem. Ryzyko błędu i porażki jest zatem spore. Cóż, skoro jednak udało się ich stamtąd pozbyć, oczywiście po uprzedniej kontroli, która wykazała niesprawność wszystkich czterech. Szacun dla Kimchi, że minionej zimy tak ładnie zapalała.
Skoro byliśmy przy świecach, do sprawdzenia poszły jeszcze trzy kolejne. Te obsługują dodatkowe ogrzewanie Behr, które tutaj zamontowano, a jest to rozwiązanie niezbyt powszechne, nawet w dieslach z wyższej półki cenowej. Wzorem strategii Japończyków z lat 80., Koreańczycy w latach 2000 dokładali starań i elementów wyposażenia, aby ściągnąć uwagę, życzliwość i portfele nowych klientów. Co dzisiaj czynią Chińczycy, ponownie z dobrym skutkiem.
A skoro tak dobrze szło, postanowiłem rozprawić się z ostatecznie z problemem, który mnie męczył w tym aucie od początku, czyli niesprawnym regulatorem napięcia. Na wolnych obrotach widać było charakterystyczne migotanie podświetlenia tablicy przyrządów, rejestracyjnej (z tyłu), ale również oświetlenia głównego samochodu. Teraz już wiem, dlaczego nikt się tym wcześniej nie zajął. Otóż w Kimchi ten element znajduje się wewnątrz alternatora, co oznacza konieczność jego całkowitego rozebrania, aby się do regulatora dostać. Zrobione.
Hyundai ma obecnie niemal 175 tysięcy kilometrów przebiegu, co oznacza, że ze mną spędził ostatnie 20 tysięcy. Te kilka pit stopów naprawdę przeobraziły go technicznie, chociaż może w mniejszym stopniu blacharsko i estetycznie, ale te kwestie zostawiam sobie na lato 2026. Dla komfortu oka nabyłem na OLX komplet dywaników, do czego w sumie zmusiła mnie córka. Udostępniłem jej auto do jazdy podczas jej ostatniego, u nas, pobytu, i zastałem później dywanik kierowcy w stanie udeptanym pod pedałem sprzęgła. Fakt, ze był już w stanie agonalnym, więc dzięki, Rita.
Samochód
Hyundai
Elantra
2002
Przebieg
175000 km
Koszt części
900 PLN
Koszt serwisu
700 PLN
Wraz ze spadkiem temperatur, Kimchi mniej chętnie zapalało, co sprowadziło konieczność kolejnego pit stopu i zajrzenia do świec żarowych, ale nie tylko.
Jak mogłem się słusznie spodziewać, do świec nikt nigdy nie zaglądał i siedziały w głowicy od nowości. Szkopuł w tym, że skoro tak, to zachodziła obawa o możliwość ich wykręcenia. Wiadomo, świece żarowe są raczej cienkie z utrudnionym dostępem. Ryzyko błędu i porażki jest zatem spore. Cóż, skoro jednak udało się ich stamtąd pozbyć, oczywiście po uprzedniej kontroli, która wykazała niesprawność wszystkich czterech. Szacun dla Kimchi, że minionej zimy tak ładnie zapalała.
Skoro byliśmy przy świecach, do sprawdzenia poszły jeszcze trzy kolejne. Te obsługują dodatkowe ogrzewanie Behr, które tutaj zamontowano, a jest to rozwiązanie niezbyt powszechne, nawet w dieslach z wyższej półki cenowej. Wzorem strategii Japończyków z lat 80., Koreańczycy w latach 2000 dokładali starań i elementów wyposażenia, aby ściągnąć uwagę, życzliwość i portfele nowych klientów. Co dzisiaj czynią Chińczycy, ponownie z dobrym skutkiem.
A skoro tak dobrze szło, postanowiłem rozprawić się z ostatecznie z problemem, który mnie męczył w tym aucie od początku, czyli niesprawnym regulatorem napięcia. Na wolnych obrotach widać było charakterystyczne migotanie podświetlenia tablicy przyrządów, rejestracyjnej (z tyłu), ale również oświetlenia głównego samochodu. Teraz już wiem, dlaczego nikt się tym wcześniej nie zajął. Otóż w Kimchi ten element znajduje się wewnątrz alternatora, co oznacza konieczność jego całkowitego rozebrania, aby się do regulatora dostać. Zrobione.
Hyundai ma obecnie niemal 175 tysięcy kilometrów przebiegu, co oznacza, że ze mną spędził ostatnie 20 tysięcy. Te kilka pit stopów naprawdę przeobraziły go technicznie, chociaż może w mniejszym stopniu blacharsko i estetycznie, ale te kwestie zostawiam sobie na lato 2026. Dla komfortu oka nabyłem na OLX komplet dywaników, do czego w sumie zmusiła mnie córka. Udostępniłem jej auto do jazdy podczas jej ostatniego, u nas, pobytu, i zastałem później dywanik kierowcy w stanie udeptanym pod pedałem sprzęgła. Fakt, ze był już w stanie agonalnym, więc dzięki, Rita.
No results available
No results available
Nasze aplikacje w twoim telefonie