Już o tym mówiłem w jednym ze spotkań „live”, ale pewnie niewielu wierzyło, że to wdrożę. Mam na myśli zupełnie nowy dział, w którym opowiem o różnych ciekawych i wartych odwiedzenia miejscach. I nie będą to tylko zamki krzyżackie, ale przede wszystkim noclegi, ciekawostki i miejsca z dobrym jedzeniem. Z moją rekomendacją.
Do pierwszego z tych miejsc właśnie ruszam bo raz, że pogoda, dwa, że wakacje (syna) a trzy, że właśnie chcę zaktualizować wiedzę na temat tej miejscówki, bo ostatni raz byłem tam cztery lata temu. Dla ułatwienia dodam, że w tym czasie udało się przekopać pobliską mierzeję, gdzie również planujemy zajrzeć, ale na rowerach, bo za wiele naczytałem się o zakorkowanej drodze do Krynicy Morskiej.
Z tym ostatnim miejscem mam zresztą sentymentalne wspomnienia, bo wybraliśmy się tam z kolegami, zaraz po skończeniu liceum (o ile dobrze pamiętam), żeby popróbować dorosłości i samodzielności. Już pierwszego dnia, jak tylko zainstalowaliśmy namiot na kempingu, po całonocnej jeździe pociągiem nie pierwszej klasy, wylegliśmy na plażę. Nie powiem, byłem lekko śpiący i cóż, zasnąłem. Jak wiadomo, na kolegów można zawsze liczyć, więc nie burzyli mi snu, za to ja im potem tak, czerwony jak świnka na spalonych częściach białego (od nauki) ciała.
Cóż, tym razem postaram się o tym wszystkim pamiętać a po powrocie, a może nawet w trakcie, zredaguję wpis do działu „On Tour”. Jeśli miejscówka noclegowa potwierdzi swoją wartość, też się o tym dowiecie, ale w zupełnie innymi miejscu, ale o tym, póki co, pozwolę sobie jeszcze nie trąbić.
No results available
No results available
Nasze aplikacje w twoim telefonie