Dane pojazdu

Typ pojazdu: Osobowe

Marka: Volvo

Model: P1800ES

Rocznik: 1972

Pojemność: 2000 (cm3)

Nadwozie: Hatchback

Moc: 124 (KM)

Stan: Bardzo dobry

Cena sprzedaży: 231000SEK

Link do oferty:

tutaj

Minęło ponad trzydzieści lat odkąd wylądowałem w Kanadzie i na (pożyczonym) rowerze zwiedzałem okolicę miasteczka Guelph, gdzie mieści się Uniwersytet o rolniczym profilu. Takie tamtejsze SGGW. I nie byłoby w zwiedzaniu tamtejszych ścieżek nic nadzwyczajnego, gdyby nie złomowisko, inaczej zwane „junk yard”, na które w końcu trafiłem.

Z dzisiejszej perspektywy, wydaje mi się, że musiało do tego dojść. O ile bowiem w samym miasteczku szło się jakoś wynudzić na meczu baseball’a, to ciekawostek dla młodego (wówczas) człowieka, nie było w nadmiarze. Może poza wyjazdem do Toronto czy nad wodospad Niagara, który tam wymawia się „najagra” o czym uprzedzam, żeby się ktoś potem nie zbłaźnił na miejscu.

Wracając do złomowiska, było ono dość specyficzne i trochę podobne do mojego ulubionego na Woli, które znajdowało się na tyłach zajezdni autobusowej przy Redutowej. Otóż, nie było tam zwojów drutu  ani wybebeszonych pralek, tylko poustawiane w rządkach samochody, a całkiem sporą część placu zajmowały pojazdy marki Volvo. I właśnie w tej  części przebywałem najwięcej, a nawet skubnąłem stamtąd (za opłatą) dekielek felgi ze 144, który przechowuję (gdzieś) do dziś.

I właśnie w sekcji Volvo odkryłem model, o którego istnieniu wcześniej tylko słyszałem, ale nigdy nie udało mi się zobaczyć go na żywo. Tym modelem był 1800 ES, a egzemplarzy tego Volvo zalegało na złomie w Guelph przynajmniej 7 sztuk, jak dobrze pamiętam. Przypominam, że był rok 1991 i wtedy chyba jeszcze nikt nie postrzegał Eski jako „future classic” a zgromadzone auta służyły za dawców elementów i części, przy czym większość z nich prezentowała się jeszcze całkiem dziarsko.

Nie będę ukrywał, że magią modelu był długi dach i wielka tylna szyba, czyli coś, co Volvo powtórzyło jeszcze w modelach 480 i C30 (a potem już wcale, a szkoda). Niby nic wielkiego, ale ten kawał szkła robił (i nadal robi) świetne wrażenie, dodając lekkości i dynamiki i swoistego poczucia dizajnerskości. Jednocześnie, i być może ktoś się ze mną nie zgodzi, ES sprawia, że P1800 zaczyna wyglądać po prostu staro. Przynajmniej ja to tak widzę.

Dodaj media
Aby wypełnić ten formularz, włącz obsługę JavaScript w przeglądarce.
Kliknij lub przeciągnij do tego obszaru pliki przeznaczone do przesłania. Maksymalna liczba przesyłanych plików wynosi 30.
Kliknij lub przeciągnij do tego obszaru plik przeznaczony do przesłania.

Powiązane posty

1959El CaminoChevrolet
1993XJ220Jaguar
1981DyaneCitroen
2014Viper SRT10 T/ADodge

Zostaw komentarz

Likonic wszelkie prawa zastrzeżone  by

Strona korzysta z plików cookie, aby zapewnić najlepszą jakość korzystania z naszej witryny. Akceptuje Więcej